Istnienie – Piękno ciszy

Ludzie nie żyją. Nie doświadczamy. Nosimy niewidzialny kokon – szybę, która składa się z myśli (potem emocji ale to trochę inna sprawa). W momencie jak zaczniemy zauważać „przerwy” w myśleniu, po tym jak stopniowa cisza zacznie nas coraz bardziej wypełniać – zaczynamy się cieszyć z tak prozaicznych czynności jak mycie rąk czy najzwyklejsze chodzenie w domu! Zaczynamy słyszeć dźwięki np. opadającej wody podczas mycia rąk. Jest to totalnie niesamowite doświadczenie, zauważamy SZCZEGÓŁY i od razu stwierdzamy jak życie jest piękne! Widzimy z poziomu Boga – najgłębszej naszej istoty. Ale żeby zacząć w taki stan wchodzić „musimy” zacząć oczyszczać umysł z myślenia na początku… a także….

oczyszczać z jedzenia….

Najwyższym poziomem jest istnienie, jednak według moich dociekań, jest drugi poziom, który skutecznie może nam przeszkadzać w przebudzaniu się. Chodzi o jedzenie. Im cięższe – tym gorzej dla nas. Wszystko co włożymy do organizmu działa na naszą psychikę, świadomość, emocje, ciała astralne itede, itpe. W rozwoju duchowym, według mnie, w drugiej kolejności (zaraz za samymi procesami obserwacji „JA”) powinniśmy odrzucać stopniowo ciężkie jedzenie. Dążyć nawet do tego żeby kiedyś w przyszłości (nie, nie jakieś magie-inicjacje niejedzenia w 8dni… no litości…) móc odżywiać się samą energią. Jeśli w związku z samym rozwojem ducha, uspokojeniem, będziemy rozwijać wiedzę w tych tematach, dojdziemy do tego, że człowiek może odżywiać się (głównie) np. oddechem, słońcem czy samą czystą energią (gdy nasze energie będą już tak czyste). Jest to możliwe, wiedza na tematy energii człowieka – czyli cały ten „drugi poziom” zaraz za poziomem „istnienia-głębi-świadomości” czy jak to tam nazwiemy jest według mnie bardzo ważna.

Nauczyciele dzielą się właśnie na tych, którzy nauczają głównie duchowości (przebudzenia) i ogólnie pisząc „zdrowego stylu życia”, chciałbym jasno usystematyzować, połączyć, jasno określić co jest pierwsze a co drugie, jak jedno wpływa na drugie – tej wiedzy mi brakuje w internecie. Jak zagłębisz się w temat to znajdziesz że te dwa tematy są poruszane naprzemiennie u pierwszych i drugich ale według mnie w stopniu niewystarczającym. Jedni mówią za mocno o samej duchowości a drudzy za mocno o samym „zdrowym trybie życia” czyli np. jedzeniu, energiach, czakramach, uzdrawianiu itd. No i jest jeszcze „trzeci poziom” czyli głównie analizy charakterów, predyspozycji, celów (astrologia, numerologia, tarot)…. Moja misja możliwe, że stanie się wielka. Chciałbym wszystkie nauki o duchowości, samorozwoju, odżywiania połączyć w spójną całość, łatwo dostępną dla każdego. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *